Wpisy użytkownika hononey z dnia 5 października 2011

Liczba wpisów: 2

hononey
 
Waga: 49.9kg

0600 - twaróg tłusty 300g + 2 łyżki oliwy z oliwek
0900 - serek homogenizowany naturalny 0% [nie umiem przeliterować i nie będę z tego powodu płakała]
1100 - serek homogenizowany naturalny 0%
1300 - rosół [bez klusek]
1500 - rosół [bez klusek]
1700 - mięso z ugotowanych skrzydełek kurczaka

Rano bieganie interwałami przez 7 min
Rowerkiem do i z Collegu
Spinning 1h i PowerPlate

-------------

  Mam tyle na głowie, że jak przychodzi co do czego to nie wiem od którego wypracowania zacząć. A chcę dostać jak najlepsze oceny, żebym dostała "A" na koniec roku z każdego przedmiotu, bo wtedy bardzo możliwe, że dostanę stypendium. A stypendium potrzebuje do Londynu na univerek.

  No więc rano standard. Do collegu, busem do High Melton. Poszłam do biblioteki wydrukować sobie mój rokład tygodnia, ale oczywiście nie dalo się otworzyć Outlooka bo oni jeszcze mają ten stary =/

  Wkurzona poszłam na MUSICAL THETRE. Dzisiaj był dzień naszego przedstawienia i poszło nam lepiej niż myślalam, że będzie. Kash nie zwalil tym razem ostatniej sceny [a nasza grupa wylosowała MISS SAIGON]. Dostaliśmy przy okazji SCRIPTS na przedstawienie w grudniu. Cały SCRIPT jest napisany przez nasze nauczycielki. Chce wreszcie pojsc na przesluchanie kogos wrednego. Mam doscc dostawania słodkich i niewinnych postaci =,= ILE MOŻNA. Dlatego zdecydowałam dostać rolę Paris Hilton [jak już wspomniałam SCRPIT jest napisany przez nauczycielki].
  Potem break. Zjadłam na szybko jogurt [jeszcze dresy ufajdałam] i było PRINCIPLES OF ACTING [czyli ogółem o aktorstwie]. W moje urodziny wystawiamy DAISY PULLS IT OFF. To coś pomiędzy filmem WILD CHILD, a ST TRININAN'S GIRLS. Całkiem fajne. Ja na szczęscie dostałam rolę francuzkiej nauczycielki i mam do powiedzenia 5 linijek ^^ Całe szczęście, bo gdybym miała się nauczyć tego wszystkiego co jest w książce i jeszcze w tym samym czasie pisać wypracowania, to chyba musiałabym dostawać dożylnie kofeinę.
  Na LUNCHU podgrzalam rosół w mikrofalówce a potem poszłam do biblioteki znaleźć DAISY PULLS IT OFF bo ksero co mi dała JUSTINE [nasza nauczycielka i wychowawczyni] było zrąbane. Skserowalam na szybkiego, a potem się skapnęłam że nie mam już czasu, więc poszłam na ASDAN.
  ASDAN, co to jest? Ogółem jak pokażemy na CV, że mamy certyfikat ASDAN to pracodawca zrobi wielkie oczy i tyle. Piszemy na tej lekcji i takie tam nudy. W zasadzie większość lekcji spędziłam słuchając ludzi pytających się o przedstawienie [to w Grudniu, RACHEL i SHARON je napisały]. Lekcja się skończyła i poszłam z RACHEL [nauczycielka] do jej OFFICEu bo pożyczyłam Jej książkę, tą o tej diecie na której teraz jestem.
  Miałam godzinę przerwy, więc zjadłam rosół i w między czasie zaczęłam czytać książkę, której od czasu zamówienia z AMAZONA nie miałam czasu przeczytać. Poszłam do sali pod biblioteką na FUNCTIONAL SKILLS [ ogółem uczę się jak pisać po angielsku ]. Mam LEVEL 2 i wszystko już zdałam, tylko to głupie WRITING mi nie wychodzi. SHARON mi poradziła, żeby trochę pooszukiwać i napisać list [bo to jest w zasadzie głowne zadanie jakie dają], który będzie pasował na każdą okazję i ewentualnie pozmieniać kluczowe słowa :D
  Lekcja się skończyła, pobiegłam szybko na BUSA bo  o 1630 wszyscy kończą, a w tym roku administracji coś się w główkach poprzestawialo i na 1640 dają 15 osobowego miniBUSA 'NOT COOL'. Busem do Doncaster a potem na rowerek i do dentysty. Umowilam się na APPOINTMENT z ortodontka, bo prawdopodobnie będę miała zakładany aparat na zęby. 'COOL'
  Potem szybko do domu, zjadłam mięso które Mm zostawila po ugotowanej zupie i ogarnęłam trochę pokoj, bo Tt kaze mi sprzatać zanim wyjde na silownie - nie sprzatne, nie idę [tak jakby on trzymal gdziekolwiek porzadek =,=].
  Poprawiłam trochę swój plan tygodnia i poszłam na SPINNING. Kurde, sesja miała być z moim z SCOTTEM a była z KEVEM [obaj są fajni, ale różnica jest taka że SCOTT ma ok 25 lat a KEV ok 40]. Szkoda, bo tak to bym sobie chociaz troche widoków popodziwiala :D
  Potem koniec, na PowerPlate. Widziałam się jeszcze z Chrisem, ale nie gadalismy. Jeszcze zaBOOKowalam sobie miejsce na sesje w poniedzialek z Chrisem [bo tam tak duzo ludzi przychodzi, ze trzeba BOOKowac =/].
  Do domu szybko, z Bunią OUT, pozmywałam naczynia i teraz piszę tego bloga. Mum poszła do pracy, bo ma teraz nocną zmianę - bidulka...

  Lewis mi napisał DOBRANOC... Awww... On jest taki słodki ^^ Ehhh i co by tu poradzić jak ja nie mam czasu? Jest dokładnie wszystkim tym czym szukam w facecie i jest ode mnie idealnie o te 5 lat starszy [podobno takie zwiazki sa najtrwalsze]. W czwartek się do niego przytule, jak słowo daję.

Ostatnio zauważyłam, że przestałam zwracac uwagę na urodę ludzi. Kiedyś sobie myślałam 'ta to jest gruba' albo 'z tej to patyk' a teraz patrzę na tych ludzi i nie widzę ich twarzy, tylko widzę to kim są. Dziwne. II przestałam już myśleć w stylu 'chcę być taka, jak ona'. Teraz, jeśli widzę wysportowaną dziewczynę, to tylko porównuję swoje ciało z jej i zastanawiam się jak bym mogła jej dorównać.

----------------------

Kupiłam PAROWAR z TEFALA - jest genialny i urządzenie do robienia domowych JOGURTÓW [jeszcze nie próbowałam robić, bo nie mogę ich jeszcze jeść, ale już niedługo :D].

----------------------

Badania dowodzą, że najzdrowszym olejem jest OLIWA Z OLIWEK. Najgorszym natomiast OLEJ RZEPAKOWY [w zasadzie to nam nawet szkodzi niż pomaga].

A właśnie. Może niektóre z Was zdziwiło, że przeszłam na kolejną dietę nie kończąc poprzedniej ale sprawa ma się tak:
*już prawie osiągnęłam upragnioną wagę
*codzinnie staram się chodzić na siłownię
*chodzi w zasadzie tylko o utrzymanie wagi
Do tego dieta SCD nie patrzy na jedzenie jak na coś do jedzenia, tylko patrzy na jedzenie jak związki, składniki, molekuły którymi odżywiamy nasze ciało. Od bardzo dawna szukałam takiej diety. Do tego, człowiek dawno dawno temu ułożył swój jadłospis i przywyczajał organizm przez tysiace lat.Dlatego np/  Spaghetti jemy dopiero od niecałych 100 lat, więc nie jest ono zdrowe dla naszego organizmu, bo czlowiek w przeszlosci zwykl jadać cukry proste [glukoza, fruktoza, miód] - glukozy ani miodu nie mylić z cukrem białym/brązowym [która jest sacharozą - dwucukrem ;) ]. Ja już przestałam pratrzeć na ludzi starszych jak na biedną, zmęczoną staruszkę, czy obolałego starszego pana. Cialo to jest domek. W zależności jak go urzadzamy kazdego dnia [poprzez jedzenie ;) ] tak będzie wyglądał przez całe życie. Dlatego dla mnie Ci ludzie to [za przeproszeniem] stare chałupy. Odżywiali się nieprawidłowo i teraz za to płacą [nie mówię że wszyscy, bo rozumiem ze sa choroby, ale mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi ;) ].

-----------
Tyle na dzis. Mam juz dosc. Jutro od rana wypracowania - 'NOT COOL'

Na dole pokazuje Wam jak wygląda mój tydzień.
Kolory:
Czerwony - Uprawianie sportu [w przypadku roweru, no to jezdze nim rano do collegu, ale nadal zaliczam jako sport]
Niebieski - Spanie/wstawanie
Żółty - Bunia [pies]
Pomarańczowy - szykowanie się
Szary - przemieszczanie się [na siłownię, busem]
Zielony - wolny czas [w tym czasie staram sie pisac wypracowania]

W sobotę i niedzielę nie mam pozaznaczanych zadnych kolorow zielonych bo nie ma sensu. Wiadomo ze przez caly dzien bede siedziala i pisala wypracowania.

To tyle Kocham [wreszcie ogarnęłam P Igu... fju. NIE DAJ SIĘ CHŁOPAKOM!]
  • awatar Au.relia: chciałabym już z przodu zobaczyć 4 ...
  • awatar ♥The best version of me♥: tytul jest mega! <3 Jej, masz jeszcze raz ciezej niz rodowici Anglicy, a mimo to jestes sumienna i ambitna. Kocham to w Tobie. Mowilam Ci juz, ze Cie uwielbiam? Szkoda, ze nie bylo nam dane sie poznac wczesniej bo jestes cudowna osoba, bez zadnego lizodupstwa. Bede trzymac kciuki za wszystkie twoje cele, jestem pewna, ze osiagniesz wszystko co sobie zamarzysz. :) Duzy buziak! <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hononey
 
Jap po prostu kocham jak pinger nie działa =,= yupi ya yey

Waga: 49.4 (dziwnie się czułam torchę widząc tą wage, ale oczywiście jestem usatysfakcjonowana)
0700 – 350g gram twarogu tłustego + oliwa z oliwek (4 łyżki)
0900 – fromage frais 500g
1100 – fromage frais 500g
1200 – mieso z wygotowanego kurczaka
1300 – rosół z polowa piersi kurczaka (oczywiscie bez kluskow)
1500 – rosół z polowa piersi z kurczaka
A potem już nic. Ja to właśnie mam do siebie. Rano musze zjesc wszystko co kaloryczne, bo musze byc najedzona I w ogole, a po poludniu mi juz zwisa. Wkurza mnie tylko, bo jesli cos zjem po silowni (nawet malego jak kawalek tunczyka w sosie wlasnym) to na nastepny dzien mam taka sama wage. Dlatego mam zamiar schudnac do 48 I wtedy zaczne jesc tunczyka po treningu zeby budowac miesnie.

Co u mnie dzisiaj? Wstałam o 0700 z TRZEMIELEM w łóżku I mnie udziabał (NOT COOL) I mnie bolało  przykryłam go szybko miskiem, na to koldra I na to poduszka. Nie chcialam go zabijac, tylko sie balam. Wzielam naczynie I go wyrzucilam. Na szczescie tylko bolalo I nie chcialo mi sie tego przecierac octem – wole zeby bolalo jak smierdzialo :D
Potem z Bunia na dwor I poszlam pobiegac. Najgorsze w bieganiu jest to, ze dostaje zawsze kolki w tym samym miejscu – troche wyzej jak lewy jajnik, w obrebie jelita I mnie tak boli ze nie moge biec, ale biegne dalej, bo do wytrwalych swiat nalezy ;)
Po poludniu spotkalam fajnego kolege (sąsiada). Szedl z siostra I mieli psa, a moj pies nie lubi innych psow, wiec tamta przeszla na druga strone ze swoim a on zostal usmiechnal sie slodko I zapytal sie czy wszystko w porzadku I jak sie czuje ^^ sweeeet (shit. Opanuj sie dziewczyno zero chlopakow, a do tego on jest rok mlodszy – puk puk puk)
Potem wzielam sie za pisanei wypracowan I tak przez cały dzien. Twarog mi sie juz skonczyl wiec musialam wyjechac o 1600 z domu (jeszcze z Tt sie pochapalam bo on twierdzi ze roweru nie bede trzymala w szklarni, tylko w garazu). Pojechalam wiec do ENKLAWY (polski sklep) kupilam twarogi a potem do lekarza na sprawdzanie stanu mojej astmy (co roku mam taka kontrole – najsmiesnieejsze jest to ze od czasu kiedy zaczelam sie sama leczyc I odstawilam czesc lekow, to mi sie polepszylo :D ).

Potem do domu szybko, sprzatanie pokoju (czytajcie - chowanie rzeczy o ktore tt moglby sie doczepic np. olowek lezy na podlodzze =,=) w ogole to zauwazylam ze oplaca sie miec posprzatany pokoj bo nie marnuje sie czasu na jego sprzatanie.

Na Spinning ale była pełna klasa, wiec poszlam na silownie i przez 40 min jezdzilam na rowerku na najciezszych obrotach. Probowalam pobiegac ale dostawalam tej dziwnej (i bolesnej_ kolki. Potem na PowerPlate i szybko do domu. Tt powiedzialam zeby wzial Bunie na spacer jak bedzie zawozil Mum do pracy, bo ja z Nia bylam jak wychodzilam na silownie. Umylam sobie wlosy, dokonczylam wypracowanie (w zasadzie to skopiowalam z poprzedniego roku, ale pozmienialam slowa =D przeciez to nie oszustwo a ja nei mam tyle czasu zeby to wszystko napisac). Pogadałam jeszcze sobie z Igu, Sis i Jamiem. Iga padnieta, Sis smutna (wcale się nie dziwię) a do Jamiego sama napisałam bo nadal mam jego czapke, którą od niego zarąbalam jak byłam u niego na chacie az do 2300 :D Wiec pogadalismy i zapytal sie czy ide na impreze ktora bedzie w nastepny czwartek ale mu odpowiedzialam ze mam za duzo do pisania na glowie. Powiedzial, ze nie moge sobie zawalac zycia przez te wypracowania i ze musze troche odetchnac (ma racje ale ja potrzebuje 'A' na swiadectwie zeby dostac stypendium, wiec jego argumenty nic nie znacza). Potem powiedzial ze jak chce to znowu w sobote moge do niego wpasc na chate jak bede chciala. poiwedialam ze byloby fajnie, ale naprawde mi zalezy na tych wypracowaniach. Pogadalismy jeszcze chwile a potem poszedł.

Ja w zasadzie tez juz ide bo musze spac przynajmniej 7h (jak mniej to metabolizm zwalnia, serce sie meczy a ja jestem ledwozywa i takie tam :D)

Kocham i dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy (BONIU, już 109 osób mnie śledzi. Pięknie =D)

A i jeszcze... Znalazłam fajne kozaki na zime z NIKE :D
www.littlewoods.com/(…)971477438.prd…

Tyle <3
Pokaż wszystkie (3) ›