Wpisy użytkownika hononey z dnia 26 czerwca 2011

Liczba wpisów: 1

hononey
 
*Waga: 53,3kg*

Zdecydowałam robić sobie 2P/2PW ze względu na to, że wychodzi mi dużo jarzynówki, a nie zjem takiej ilości w jeden dzień.

Moja praca wygląda tak. Pracuję na magazynie, wyjmuję spłuczkę z małego pudełka, wkładam w bUmbelkową siatkę, wkładam ulotkę, zszywam spinaczem i wkładam do większego pudełka. W każdym dużym pudełku, jest po 25 spłuczek. Z Etolaj [kobieta z którą pracuję] zrobiłyśmy w 2 dni 4 palety - na każdej palecie jest po 15 paczek, to możecie sobie policzyć. Nie ma gdzie usiąść, nic. Po prostu stoisz i taka monotonna praca. Teraz od poniedzialku, będę pracowała na innym dziale, przy taśmie jakiejś - zobaczymy jak to będzie, ale bez jaj - 10h stania i tylko 30min przerwy [ale za to do WC możesz iść kiedy chcesz i jeść w czasie pracy]. Ehhh... Chyba będę dreptała w miejscu, bo innego sposobu nie ma na żylaki =/ Cale szczęście że na tej siłowni, jest taka maszyna na której stoisz i ona wibruje, zmuszając Twoje miesnie do skurczow [to poprawia krazenie] i moze poprawi mi te zylaki =)

Ostanio nie mam w zasadzie na nic czasu. Zaraz idę z Bunią na dwór, potem przygotowania i idę na siłownię [wykupiłam karnet na rok]. Nie postanawiam, że codziennie będę chodziła na siłownię, bo kiedy się robi jakiekolwiek plany, to zazwyczaj się ich nie wykonuje. W poniedzialek mam na 0630 do pracy, wiec o 0400 muszę wstać... Potem o 1630 kończę i tak 1730 jestem w domu. W poniedziałek pójdę na zakupy do ASDY po warzywa, a we wtorek jak wrócę, to chcę już tylko oszumować mięso, wrzucić warzywa i iść na siłownię. Nie będę miała za wiele czasu, na siłowni ale cóż - nawet te 30 min to jest coś. [chyba] W piątki są zajęcia z Tea Kwon Do i ja mam je za darmo bo wchodzą w cene biletu i chce się na to zapisać - zobaczymy jak będzie. Waga na razie spada mi w dół i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Już niewiele zostało mi pieczywa chrupkiego, więc mój koszmar się skończy. Aha, Tt ustawił mi limit na 60kg, a Mm na 55kg, bo Jej powiedziałam, że ważę [w owym czasie] 58kg i powiedziała, że już mniej nie. Ostatnio zaczęłam jeść jabłka [ze względu na błonnik], a Ona myśli że jestem już na III fazie, więc kiedy Jej powiedziałam, że Tt chce mnie zaczac wazyc i powiedział, że jak mniej jak 60kg to koniec diety, to Mm powiedziała, że dobrze, bo przecież ja diete już skończyłam [tak się Jej wydaje]. I teraz jeszcze byłyśmy się zapisać na siłownię - bo musi być zgoda rodzica jeśli nei ma się 18 lat. Więc Mm też myśli, że przestalam się odchudzać ^^, a to oznacza, że stanie po mojej stronie, jak Tt będzie miał wąty ^^. Teraz tylko mięśnie wewnętrzne i tylne muszę sobie wyrobić [i trochę pośladkow] i będzie cacy ^^.

Zawsze wydawalo mi się, że z moim 160cm nigdzie nie zajdę - miałam w zasadzie obsesję na punkcie swojego wzrostu. A właśnie, ostatnio pomyślałam sobie o prawdziwych thinspiracjach i pomyślalam o tej o to pani :) [trochę ogołocona jest, ale chodziło mi głównie, żeby jej nogi pokazać]

Kocham <3

RACHEL BILSON
WZROST: 157,5cm
WAGA: 47,5kg
BMI: 19.1
  • awatar fairytale .: oo , widze, ze dobrze Ci idzie ;)
  • awatar ♥The best version of me♥: super- ciesze sie twoim szczesciem! :D juz niedlugo twoja ciezka praca ci sie wynagrodzi <3 yyy ten obrazek nie chce mi sie zaladowac, niestety :\
Pokaż wszystkie (2) ›