Wpisy użytkownika hononey z dnia 16 lipca 2012

Liczba wpisów: 1

hononey
 
Cześć Kochane, jak tam u Was?

U mnie jest genialnie jeśli chodzi o odżywianie. Wreszcie się wykurowałam i wczoraj byłam w Edenthrope na rowerze, żeby kupić jogurty w Sainsbury's bo w Doncaster, żaden market ich nie sprzedaje. Podczas całej tej jazdy spaliłam jakieś 630kcal (bo mi pokazało na moim zegarku).

ri.pinger.pl/(…)7d7624cf001db16d4ff9ce43.jpg…

    Tak sobie ostatnio myślałam - to nasi przodkowie 'wyrzeźbili' nam geny. W sensie, to jak żyli, miało wpływ na nasze geny, ponieważ ich organizm musiał się zaadaptować do warunków panujących w ich czasach. I dlatego uważam, że slogan: ZJEDŹ COŚ ZARAZ PO PRZEBUDZENIU to największa ściema na świecie. Pierwszy posiłek powinno się zjeść wtedy, kiedy na serio jest się głodnym, a nie tylko po to żeby wrzucić coś na ruszt. Przecież nasi przodkowie, nie wstawali i nie jedli od razu. Musieli się obudzić, poszukać jedzenia i szli dalej i tak cały czas.
    No dobra, może nie każda chce żyć jak prehistoryczny jaskiniowiec, ale jest wielka zaleta odżywiania się w ten sposób. Jedząc pierwszy posiłek wtedy, kiedy na prawdę jesteś głodna, bardziej się nasycisz pierwszym posiłkiem, ponieważ zaspokoisz prawdziwy głód. I jeśli będziesz się pilnowała do końca dnia, to voi la - właśnie nie zawaliłaś dnia :) Chodzi o to, żeby skupić się na żołądku - kiedy już nie czujemy głodu, a nie na talerzu.
    Poza tym, bardzo ważnym jest, żeby każdy kęs przegryzać przynajmniej od 35 - 50 razy. Po pierwsze, chodzi, żeby pokarm jak najlepiej przemieszać ze śliną. Ślina też jest enzymem trawiennym i jeśli dobrze się nie wymiesza z pokarmem w buzi, to niedotrawione trafia do żołądka, gdzie ten musi pracować na najwyższych obrotach bo ślina nie dokończyła swojej pracy i w ten sposób jedzenie znowu jest niedotrawione i trafia do jelit, a jelita odpowiadają za nasze zdrowie. No to wyobraźcie sobie teraz, że zamiast jelita wchłaniać witaminy z pokarmu, muszą znosić to gnicie tam i ni chu chu nie przekonacie ich, żeby to wchłonęły. Jeśli jednak wchłoną część z tego zgniłego pokarmu, to wtedy zaczynamy dostawać wysypki, bo to jest naturalny system obronny organizmu. Prawda jest taka, że im lepiej przeżujemy pokarm, tym enzymy łatwiej pracują i jemy dopiero wtedy, kiedy na serio jesteśmy głodni. Poza tym, łatwiej się załatwić ;)
    Po drugie - od takiego żmudnego żucia, jedzenie po prostu nam się znudzi i w efekcie będziemy najedzone szybciej i bardziej niż po Babcinowym obiedzie ;)

ri.pinger.pl/(…)6ff26f110023b74d4f4e790e.jpg…

    Wczoraj zaczęłam się pakować. Spakowałam już ciuchy (zdjęcia tych nowych wstawiłam na www.hononey.tumblr.com i powiedzcie jak Wam się podobają).
    Wczoraj obejrzałam The Avengers, ale lałam ze śmiechu. Nie wiem kto oglądał, ale moment kiedy Hulk rzuca Lokim o podłogę jest najlepszy =D A potem jego komentarz: "Też mi bóg"
    Tymczasem ja zmykam oglądać "Jej szerokość Afrodyta".

Buziaki xxx