Wpisy użytkownika hononey z dnia 24 lipca 2012

Liczba wpisów: 1

hononey
 
Ci, ktorzy znaja mnie troche dluzej, wiedza ze kocham czytac ksiazki zwiazane z dietetyka, medycyna itd. No i tak ostatnio wybralam sie do ksiegarni matras (mozna przeczytac ksiazke w ksiegarni bez jej kupowania) i zaczelam czytac ksiazke (zdjecie i tytul dostepne pod www.hononey.tumblr.com ). Ksiazka na prawde godna polecenia. Dlaczego? Po pierwsze autor krytykuje weglowodany i tlumaczy czemu one sa nam zupelnie niepotrzebne. Po drugie, tlumaczy w latwy sposob na jakiej zasadzie dziala insulina (czego nigdy nie bylam w stanie zrozumiec, mimo pasji do odzywiania). Po trzecie, to o czym mowi autor jest czysta prawda a ja jestem chodzacym przykladem. Dlaczego? We wrzesniu az do listopada zylam na samym twarogu i oliwie z oliwek i nie jadlam nic oprocz tego (okazjonalnie kurczaka) oprocz suplementow. Schudlam z 53 do 48. Mimo ze jadlam chudy ser i mnosteo tluszczu z oliwy i baaaardzo duzo kalorii, to kiedy przestawilam sie na twarog i miod, zaczelam tyc niesamowicie. Po czwarte, autor zauwaza cos, co sama zdarzylam zauwazyc - od silowni sie tyje. Ale o tym wiecej polecam przeczytac w ksiazce. Nie jest to reklama. Nikt mi nie placi za to zeby p tym pisac. Ja osobiscie polecam przeczytac ta ksiazke (32,90zł) poniewaz poniewaz nie moge juz patrzec jak dziewczyny jedza 500kcal dziennie z czego 100% to sa weglowodany. Jesli komus udalo sie przeczytac juz ta ksiazke, zapraszam do dyskusji pod spodem ;)
  • awatar pomieszaniezmyslow: Dokładnie. Może i by schudła po te 500kcal ale bez węglowodanów, które są marudne i lubią szybko się zwracać. Poza tym wiele dziewcząt bez konsultacji chociażby z dietetykiem sobie poważnie szkodzi ;/
  • awatar Flame Isn't Dying: Nie rozumie o co ci chodzi w sformułowaniu 'od siłowni się tyje'. Od siłowni przybiera się na wadze, ale nie tyje. To dwie różne rzeczy.
  • awatar Kini-Mini: JA TEŻ PRZYTYŁAM OD SIŁOWNI!! POwiedz skąd takie coś? zanim tą ksiązke dorwe!
Pokaż wszystkie (6) ›