Wpisy użytkownika hononey z dnia 5 września 2012

Liczba wpisów: 1

hononey
 
IMG_0012.JPG

“Don't ever feel threatened by the future - take life one day at time”


__________________________________________________

    Miewam się dobrze. Nawet bardzo jeśli chodzi o samopoczucie odnośnie postu. Wiadomo... Każdy ma swoje wzloty i upadki, kiedy marzyłoby się o jakimś pokarmie, ale nie poddaję się.

    Tak jak kiedyś pisałam - wierzę, że istnieją dwie rzeczywistości - ta na TAK i ta na NIE. Zastanawiałam się, czy to co robię ma jakiś sens i gdzie ja w zasadzie zmierzam. I ostatnio napisałam na kartce, "co by było gdyby..." I doszłam do pewnych wniosków:

- Aktorstwo jest mi potrzebne, bo bez niego nie umiałabym czytać języka ciała i prawdziwych intencji ludzi. Poza tym nigdy nie poznałabym ludzi, którzy otworzyli mnie na świat zewnętrzny i udowodnili, że wszystko w życiu ma sens.

- Gdyby moja siostra cioteczna nigdy nie przeszła na dietę, ja również bym na nią nie przeszła. Gdybym nie przeszła na dietę Dukana (mimo, że jest szkodliwa dla zdrowia) nigdy nie zainteresowałabym się tematem zdrowia i dietetyki. To również zasługa mojej Siostry, która namówiła mnie na założenie bloga na pingerze.

- Gdybym nie przeszła na dietę i zaczęła się interesować zdrowym odżywianiem, prawdopodobnie teraz ważyłabym 90kg (przy moim wzroście 160cm) i tyłabym dalej, marnując własne życie. W końcu dla otyłej osoby, kilo w tę czy w tę nie robi żadnej różnicy, bo i tak są otyli (nie obrażam osób otyłych, bo sama tak miałam).

- Gdybym nigdy nie zaczęła interesować się zdrowym odżywianiem, nigdy nie zdecydowałabym się iść na kierunek prywatnego trenera.

- Gdybym nie zaczęła się interesować zdrowym odżywianiem, nigdy nie odważyłabym się wierzyć we własną potęgę i nie przeczytałabym książek o biznesie.

- Gdybym Tata nie zaczął kupować książek w Polsce, sama nie wpadłabym na ten pomysł. Gdybym nie zdecydowała się na kupno książek w PL, to nigdy nie rozwinęłabym swojej wiedzy do tego poziomu i już zawsze byłabym więźniem otaczającej mnie, sztucznej iluzji.

- Gdybym nie schudła i zaczęła się interesować zdrowym odżywianiem, nigdy nie zaczęłabym hodować własnych roślin.

- Gdybym nie przeszła na dietę byłabym gruba, moje życie byłoby porażką, a ja byłabym nieszczęśliwa i bez szans na chłopaka.

    Jak więc widzicie, nasze decyzje mają wpływ na czyjąś przyszłość, niezależnie, czy jest to osoba z Waszej rodziny, czy też osoba której kompletnie nie znacie.
__________________________________________________

    Ostatnio czytałam o osobach bardzo otyłych - tych, które ważą ponad 300kg. Doszłam do pewnego wniosku. Może i są grube... Może nie dożyją 25 roku życia. Może i nie będą mieli szczęśliwego życia rodzinnego z mężem i dziećmi, ale są szczęśliwi - na swój sposób. Nic nie robią cały dzień, jedzą co im się chce i dostają dotacje od państwa, ponieważ są klasyfikowani jako inwalidzi. Może właśnie to u nich oznacza szczęście.
__________________________________________________

    Wczoraj się opalałam (tak - przełom, w Anglii wyszło Słońce) i przy okazji czytałam książkę (Styl życia bez jedzenia - Joachim M. Werdin). Zaczyna się nudno, ale z czasem zaczyna nabierać sensu. Autor napisał, że organizm ludzki tak naprawdę jest nastawiony na wydalanie toksyn, więc tak naprawdę pożywienie powinno być w całości wydalone z organizmu ludzkiego. Natomiast jeśli szyszynka jest mała (szyszynka rośnie pod wpływem naświetlenia światłem słonecznym. Dzieci rodzą się z dużymi szyszynkami jednak przez to że są karmione, ich szyszynki się kurczą. Nie twierdzę że nie wolno karmić dzieci - wręcz trzeba. To by również tłumaczyło, dlaczego dzieci, które są w brzuchach Mam w czasie słonecznego sezonu, są zdrowsze), dzieje się na odwrót. Jedzenie zostaje pochłaniane z (często) niekorzystnymi skutkami. Autor potwierdza, to co wcześniej mówiłam na temat patrzenia w słońce o poranku. Jednak, żeby zrozumieć tą książkę, trzeba wierzyć w każde słowo od samego początku, które jest w niej napisane. Inaczej, po prostu stwierdzicie, że autor musi zmienić dilera, bo dragi nie działają ;)
__________________________________________________

    Wczoraj zrobiłam sobie lewatywę, a poza tym opalałam się przez jakąś godzinę. Nie dostałam poparzenia (bo krem był z Q10, który jest przeciwutleniaczem). Poza tym zrobiłam sobie lewatywę. Przedwczoraj schudłam 0.3kg. Od wczoraj schudłam 0.5kg. Sądzę, że to dzięki słońcu i wit D, ponieważ mało było tej lewatywy. Jak więc widzicie, chroniczny brak wit D3 (ta która jest 'w słońcu', a nie w tabletkach) może prowadzić do otyłości.
__________________________________________________

    Zawsze mnie dziwiło, czemu osoby uprawiające jogę, są chude, albo przynajmniej szczupłe. Czytając książkę Tombaka 'Czy można żyć 150 lat?' zrozumiałam to. Otóż rozciąganie, przeciąganie, wyginanie (bla, bla, bla) daje kręgosłupowi masaż. W kręgosłupie znajdują się 'przewody' dzięki którym z mózgu do narządów trafiają informacje. Jeśli kręgosłup jest zdrowy, to informacje przesyłane z mózgu nie są zakłócone. Wszystkie narządy są nastawione na wydalanie, więc im lepiej wydalają, tym organizm lepiej pracuje i jesteśmy chudzi. Po drugie, kręgosłup znajduje się koło organów. Takie wyginanie kręgosłupa daje masaż organom. Masowane organy są wtedy bardziej dokrwione, a więc i bardziej dotlenione. Dotleniony organ lepiej wydala toksyny i złogi, więc jesteśmy chudsze.
    W czasie nocy nasz organizm jest nastawiony na regenerację. Jak wcześniej wspomniałam, prosty kręgosłup oznacza 'czyste' informacje. Prosty kręgosłup, oznacza także, że żaden z naszych organów nie jest gnieciony, a więc pracuje poprawnie. Dlatego najzdrowiej jest spać na plecach, z czymś podłożonym pod nasz kark (uwaga, nie pod kark i głowę, ale pod sam kark).
__________________________________________________

    Tylko osoby grube to zrozumieją, albo osoby które nienawidzą, kiedy ich twarz obrasta tłuszczem z powodu tycia. Tłuszcz na twarzy determinuje jak jesteście uważane przez społeczeństwo. Możecie mieć wielką pupę, albo wielkie nogi, albo wielki brzuch, ale jeśli macie chudą twarz, to jesteście klasyfikowane jako prawie szczupłe. Wystarczy, że jesteście chude, ale macie napuchniętą twarz tłuszczem i wszyscy się od Was 'odwracają'.
    Tłuszcz z buzi mi zleciał i znowu zaczynam być ładna ^_^ Z tej okazji dodałam nawet zdjęcie na www.hononey.tumblr.com Ktoś może to uznać za płytkie, ale prawda jest taka, że grube osoby właśnie do tego dążą - chcą być piękne. Wszyscy im powtarzają - Miej innych w dupie bo są ślepi, ale prawda jest taka, że wszyscy są ślepi i dlatego chcemy być piękni, żeby ludzie na nas patrzyli. Uroda może gwarantować nam większą nadzieję na lepsze życie. Rzeczy zaczynają stawać się łatwiejsze i życie zaczyna nabierać kolorów. Ktoś kiedyś powiedział 'Rób to co kochasz i tak jak myślisz, bo ludzie i tak będą Cię oceniać, nie zważając na to czy robisz to żeby im się podobać, czy dlatego bo tak właśnie uważasz'. Przykro mi jeśli kogoś tym obraziłam, ale tak uważam i tak piszę. Jestem osobą skromną, a wierzę, że uroda jest nagrodą jaką dostałam za to, że tyle wycierpiałam w dzieciństwie za to że byłam gruba. Więc śmiało komentujcie, ale ja tak uważam i tak piszę.
__________________________________________________

    To by było tyle na dzisiaj. Jeśli chodzi o artykuły. Jeszcze raz zachęcam do przeczytania książki, bo naprawdę warto. Pokazuje organizm człowieka z zupełnie innej strony.
IMG_0085.JPG

    Ale mam zajebisty plan zajęć!
Poniedziałek: Wolny
Wtorek: 11.00 - 16.45
Środa: 9.15 - 16.45
Czwartek: 9.15 - 16.45
Piątek: 9.15 - 12.30

    Lepszego na ostatni rok nie mogłam sobie wymarzyć!
__________________________________________________

    Oglądaliście Step Up 4? Pamiętacie tą scenę, co zjeżdżają po ruchomych schodach i udają bankierów? Dzisiaj coś takiego zrobiliśmy w college'u ale na temat przemocy. Było genialne :D
__________________________________________________

    Ten rok zapowiada się genialnie. Po prostu idealnie. Dla tych, którzy będą mieli wzorową frekwencję, dostaniemy nagrody. A na koniec roku jedziemy do Alton Towers za darmo ^_^ (roller coastery - największe w Anglii). Poza tym dużo fajnych ludzi dołączyło na nasz kurs. Ojjj szykuje się ^_^
__________________________________________________

    Oprócz tego całkiem nieźle. Kiedyś jakbym usłyszała od samej siebie, że wytrzymam 10 dni bez jedzenia, to bym siebie wyśmiała. A no i ważę 58,5 a w moich kichach strasznie mi się przelewa. Tata jutro będzie w pracy, Mama tak samo, to zrobię sobie lewatywę. Mama mnie tylko 'denerwuje', bo cały czas albo piecze jakieś ciasto, albo smaży mięso, albo cebulę...

Buziaki ♥
  • awatar ♥The best version of me♥: zgadzam się zycie osoby pieknej jest o wiele latwiejsze i to jest niezaprzeczalny fakt! Moja piękna :*
  • awatar Kini-Mini: why:P
  • awatar Kini-Mini: kupilam parowar:) ciesze sie ze mowisz ze sie oplaca;) czyli miesko w wodzie:)? a rybka?
Pokaż wszystkie (8) ›