Wpisy użytkownika hononey z dnia 7 stycznia 2013

Liczba wpisów: 2

hononey
 
1e2df57e87772f3fee0ceceade873833f9de420c.jpg

“With the new day comes new strength and new thoughts”


----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Okay, najpierw kilka info. Po pierwsze chciałabym Was przeprosić bo dawno nie pisałam. Pisanie bloga makes me happy, ale czasami po prostu nie chce mi się, dlatego wybaczcie mi, że Was tak zaniedbałam. Ostatnio przechodziłam przez trudny okres i zaczynam znowu być zorganizowana (jeśli panuje chaos, albo mam coś niedokończonego, to po prostu dostaje szału). Jestem na tym punkcie przewrażliwiona.
    Dzisiaj wysłałam już podanie na uniwerek i zabookowałam lekcje nauki jazdy. To oznacza, że piątki będę miała zapracowane ^^. Rano do collegu, potem dom, sprzątanie chaty, lekcje jazdy, dom i sprzątanie chaty i wieczorem albo szybkie chodzenie, albo przegonienie Buni na rowerze (czytaj -> ja jadę, a Bunia biegnie koło mnie).
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Okay, dzisiaj następny sposób na ograniczenie jedzenia. Każdy ma swój sposób, ponieważ każdy jest unikalny i w unikalny sposób działa, dlatego proszę Was, tego sposobu nie krytykujcie, nie komentujcie, po prostu traktujcie jakbym tej części postu nie napisała. To jest sposób, który ja stosuję i działa, ponieważ w niego wierzę. Dzielę się nim z Wami, bo prawdopodobnie jest osoba, której też będzie pasował ten sposób.
    Wyobrażam sobie jakby mój brzuch był klepsydrą, jakby w tym najwęższym miejscu był ściśnięty sznurkiem i zawiązany na kokardę i kiedy chcę mogę mentalnie jeszcze bardziej związać.
    Taki jest mój sposób i proszę, nie komentujcie, nawet jeśli Wam się podoba, lub nie podoba. Dziękuję ♥
----------------------------------------------------------------------------------------------------
   Niestety, ale muszę dawać Wam mniej informacji w jednym poście, dlatego że:
- więcej da się spamiętać, jeśli będzie krótszy
- nie będzie za długi, więc nie będzie Was nudził
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Dziękuję Wam za to, że czytacie mojego bloga. Jak to się mówi: 'nie ma fanów, nie ma po co robić'.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    @ladyxkate Wiesz, póki byłam na Dukanie, nie robiło na mnie wrażenia, że można dostać raka jelit. Po prostu jeśli jest się na diecie, która działa, to nie chce się przyjąć, że ona wyniszcza organizm, bo najważniejsze, że się chudnie. Nie wrzucam na Ciebie, broń Panie Boże. Po prostu, chcę wytłumaczyć na własnym doświadczeniu, czym to się dla mnie skończyło. Życzę Ci tylko, żeby Tobie się to nie stało ♥
----------------------------------------------------------------------------------------------------
   Wiecie, że komórki mają pamięć. Chodzi mi o komórki naszego ciała oczywiście =) Dowód?
   Żył koleś, który miał zawał serca i potrzebował przeszczepu nowego. Nigdy nie grał na żadnym instrumencie przez całe życie. Po przeszczepie zaczął grać na pianinie. Wszyscy oczywiście w szoku, ale okazało się, że koleś po którym dostał serce, był zawodowym pianistom.
    To teraz sobie wyobraźcie, co się dzieje w Waszym organizmie jak jecie mięso. No i co z tego, że nie jest przeszczepione, ale przecież mięso jest zbudowane z komórek. Te zwierzęta, żyją przez całe życie w strachu. Jeśli któraś z Was była przynajmniej raz na poście przez 14 dni, a potem zjadła mięso, to wie co to jest za uczucie, ponieważ zaczynasz czuć strach tego zwierzęcia. A wiesz dlaczego? Dlatego, że post oczyszcza Twój organizm z tych wszystkich toksyn i energii, które go zatruwają i najzwyczajniej w życiu stajesz się wrażliwszy.
    Dlaczego sama nie zabiłabyś świni, kozy czy krowy, albo nawet 'głupiej' kury? Bo to jest wbrew natury człowieka. Kiedy przebywasz w gronie zwierząt, zawsze czujesz takie szczęście, takie połączenie z naturą. No właśnie, bo zwierzęta są na Ziemi, żeby uprzyjemnić tutaj pobyt, a my je zabijamy.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Tą część wpisu dedykuję @minnienote ale i wszystkim. Chodzi mianowicie o *anemię*.
    Wszyscy nam powtarzają (zwłaszcza lekarze, którzy nie mają własnego rozumu), MUSISZ JEŚĆ MIĘSO, BO JAK NIE TO ANEMIA. Jaaaasne. Chciałabym najpierw coś wytłumaczyć. Jak pewnie wiecie, że mięso zawiera hormony, toksyny z pokarmu, którymi były karmione zwierzęta i inne syfy. Nie wspominając o tym, że zwierzę to przez całe życie żyło w strachu. To teraz wyobraź sobie, co się dzieje w Twoim organizmie po zjedzeniu mięsa. Po pierwsze toksyny obciążają Twój organizm. Po drugie, hormony zmieniają gospodarkę hormonów w Twoim organizmie, więc jeszcze większy chaos. Do tego jeszcze dochodzi strach zabitego zwierzęcia...
    Mięso (zwłaszcza wątroba i nerki), mają najwięcej żelaza ale i też toksyn, więc niby anemii już nie masz, ale za to Twój organizm wygląda jak maratończyk po 30km biegu.
    Za to soki z zielonych warzyw są lekarstwem na anemię. Skąd to wiem? No więc w okresie, kiedy miałam candidę w jelitach (taki paskudny grzyb, spowodowany przez dietę Dukana), to byłam na diecie SCD, która pomaga wyleczyć się z nadwrażliwych jelit, choroby Corohna, candidy, schizofremii itd. I na który wątek forum bym nie weszła (grupa znajduje się na yahoo), wszyscy pisali o tym, że kiedy odstawili chleb, ziemniaki i wszystkie dwucukry i zaczęli jeść warzywa itd wyszli z anemii.
    Dlaczego tak łatwo wyszli? Otóż jedzenie skrobii (ziemiaki), glutenu (chleb, kasze, płatki owsiane), laktozy (mleko) i innych dwucukrów, powoduje tworzenie się organizmie mazi, lub jak kto woli na to wołać, śluzu. Organizm tego nie nawidzi, i próbuje się go pozbyć poprzez katar, pory w skórze (np. obrzęk oczu) ale i też przez jelita. Tyle, że przez jelita jest najtrudniej. Kiedy osiada na jelitach to blokuje wchłanianie się substancji odżywczych i to może powodować tycie. Dlaczego? Bo dopóki organizm nie dostanie specyficznych składów odżywczych, będzie umierał z głodu(z pukntu widzenia składników odżywczych) i dopóki ich nie dostanie, możesz jeść i jeść (na tym między innymi polega uzależnienie od jedzenia).
    W momencie kiedy przestajesz jeść te wszystkie rzeczy, a zaczynasz jeść dużo błonnika (zwłaszcza z zielonych warzyw), ten śluz jest wydalany wraz z kupą. Dodatkowo, pijąc soki warzywne... Soki mają składniki, które są potrzebne Twojemu organizmowi, a to oznacza, że soki 'nie pozwolą', żeby Twój organizm cierpiał na anemię. Warzywa zostały stworzone dla ludzi. A właśnie, jest jeszcze coś, a raczej ktoś, kogo chciałabym dzisiaj Wam zaprezentować i udowodnić moją rację.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Poznajcie WegeMan'a... A raczej Strongmana, który jest WEGETARIANEM! (mniejsza o mój niepoprawny Polski i gramatykę, wiadomo o co chodzi).
wolnaplaneta.pl/(…)ziemski-avatar-wega-strongmen-cz…

www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_najsi…

    Mam nadzieję, że to Was przekona, że jedzenie mięsa wcale *siły nie dodaje*. A wiecie czemu? Bo zakwasza organizm, a organizm najlepiej pracuje w środowisku zasadowym. Jedynie nerki SAME zakwaszają mocz, inaczej byłby to raj dla toksyn i bakteri i grzybów. Dodatkowo zakwaszony organizm szybciej się starzeje.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    I kolejna część mojego tłumaczenia HUNGRY FOR CHANGE:
#3 (4:01 – 5:45)
- Zakłócamy nasz organism. Cała idea diet jest jednym, wielkim oszustwem.
- To nie tylko to co jesz. Ale też, to, co je Ciebie.
- Przez całą historię istnienia naszego gatunku, największym wyzwaniem dla nas było znalezienie źródła kalorii, więc nasze ciała biologicznie się do tego zaadoptowały. Po prostu szukaliśmy źródła kalorii. Mam na myśli oczywiście tłuszcze I cukry. Jeśli posmakujemy coś tłustego, albo coś słodkiego, dostaniemy natychmiastowy sygnał “TAK, CHCĘ TEGO WIĘCEJ” dlatego, że dla naszych myśliwych-zbieraczy przodków I to idzie wstecz ponad kilkadziesiat tysiecy lat wstecz, gdziekolwiek gdzie znaleźli tłuszcz czy cukier, oznaczało to przetrwanie I przekazywanie dalej ich genów.
- To nie jest Twoja wina. Tacy jesteśmy jako ssaki. Żyliśmy  na Ziemi przez miliony lat, gdzie niestety były braki jedzenia. Jesteś zaprogramowany, żeby przytyć/nabrać tłuszczu, kiedykolwiek masz dostęp do jedzenia. Ale teraz jest bardzo dużo dostępnego jedzenia, ale jest to ten zly rodzaj pokarmu. Tak więc byliśmy ‘programowani’ przez milliony lat, żeby przechowywać pokarm na zimę, tylko że zima ‘nie nadchodzi’ (chodzi o to, że teraz mamy ciepłe ubrania, ogrzewanie, itp).
- Tysiące lat temu, żyliśmy na dworze, nie wiedzieliśmy czy I kiedy będzie nasz następny posiłek. Jesli był głód, ponieważ była to bardzo mroźna zima, lub jakikolwiek inny powód, Twoje ciało będzie chciało zatrzymać kilka dodatkowych kilogramów, żeby Cię ochronić przed tym, a głód jest stresem I jeśli przejdziesz przez ten stres, Twoje ciało powie “potrzebujemy 5kg ekstra, zeby chronic nas przed glodem”.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    W poprzednim poście wkradł się błąd, bo podałam dwa linki o tym samym, a miało być o czym innym, czyli o tym ile człowiek powinien pić, tutaj macie poprawny link. Zgłaszajcie mi takie sprawy, bo sama nie potrafię ich wyłapać <3
prawdaxlxpl.wordpress.com/(…)ile-czlowiek-powinien-…
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Napisałam się dzisiaj już za dwoje. Ale nie żałuję, lubię się z Wami dzielić moją wiedzą, bo wiem, że tak Wy, tak samo jak ja, dążycie do bycia zdrowymi i chudziutkimi. Kocham Was normalnie, no ♥
    Aha i jeszcze chciałabym Wam przypomnieć, że na Twitterze (@hononey93) możecie śledzić moje poczynania i jak mi idzie ze wszystkim. Tutaj Wam daję ciekawostki, czasami piszę jak mi idzie bo jestem pod wpływem chwili, ale Twitter jest całkowicie dedykowany moim poczynaniom.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Na sam koniec kolejna część filmiku, który powinnyście obejrzeć, jeśli chcecie być i zdrowe i chude.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Buziaki,
Yola ♥
  • awatar bowarto: dopiero weszlam na pingera, jeszcze jestem w Donnym :d
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hononey
 
04b79031ff70954032b5231a499c4eb8472319dd.jpg

“The greatest thing you'll ever learn is just to love and be loved in return”


----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Chciałabym prosić, żebyście sprawdzały, czy przypadkiem nie ma poprzedniego czasu, ponieważ potrafię pisać bloga w 'kratkę'.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Dzisiaj do poruszenia dwa tematy - o szczęściu i o tłuszczu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Mam profil na tumblr'ze i zauważyłam, że większość dziewczyn wkleja obrazki jak 'niewidzialna', albo 'nikogo już nie obchodzę'. Od małego jesteśmy uczeni, że żeby być szczęśliwym, trzeba być skromnym i w środku cierpieć, no i oczywiście przekładać dobro bliźniego nad swoje.
    Na szczęście wszystko to jest gówno prawda =) Jak się czujesz, kiedy musisz kogoś kochać bardziej niż samego siebie? Gówniano nie? Jezus powiedział, 'kochaj bliźniego swego, jak siebie samego', no właśnie... Najpierw siebie musisz kochać, a dopiero potem kogoś innego. Nie chodzi mi tutaj o egoistyczny punkt widzenia, tylko taki, w którym kochasz siebie, i przelewasz to szczęście na kogoś innego i w ten sposób kochasz siebie i kogoś innego, co sprawia Ci przyjemność. Jeśli kochasz kogoś innego, a zapominasz o sobie, to czujesz się jak to ciągłe poświęcanie Cię wykańcza. Dlatego za każdym razem kiedy się uświadomisz w chwili, powiedz sobie: *Wiesz co? Jestem wspaniała!* Zobaczysz jakie to proste i zaczniesz powtarzać częściej, bo *to zdanie jest uzależniające!* Jestem wspaniała!
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Dzisiaj pogadamy o tłuszczyku. Większość widzi tłuszcz jako wroga, ale to wcale nie prawda. Tłuszcz to nasz przyjaciel (a raczej naszego organizmu). Ale zacznijmy od początku.
    Nasze ciała są tak zaprogramowane, że jeśli jesteśmy zdrowi, atrakcyjni to oznacza, że nasz gatunek przetrwa. Dlatego piękni, szczupli ludzie są dla nas... atrakcyjni =D Natomiast otyli, grubi ludzie są dla nas nieatrakcyjni, ponieważ są oznaką, że w ich ciałach coś się dzieje i potomstwo może być chore. Najzwyczajniej w świecie prawo dżungli - przetrwają najsilniejsi i najzdrowsi. Dlatego to całe pieprzenie o tym, że wnętrze się liczy, a nie wygląd, jest do bani i o kant dupy, bo natury nie zmienisz, bo tak naprawdę wyglądem możesz kogoś przyciągnąć, ale charakterem go zatrzymasz a nie na odwrót.
    No i teraz o tłuszczyku. Mimo, że jak już wspomniałam, to nasz największy wróg, to tak naprawdę nasz najlepszy przyjaciel. WTF? No tak, to niestety prawda.
    *Cellulit* to tak naprawdę toksyny, które trafiają wraz z pożywieniem do naszego organizmu. Toksyny te są obrośnięte tłuszczem, ponieważ tłuszcz chroni nas przed dostaniem się tych toksyn do krwiobiegu i do mózgu. Dlatego możesz być szczupła, ale Twój organizm może być tak zasyfiony, że szok.
    Następny przykład, wiecie, że dzieci po wycieku w Fukushimie (który nawiasem dalej promieniuje, tylko wszystko uciszają) przytyły?

kefir2010.wordpress.com/(…)fukushima-mutacje-genety…

Po prostu tłuszcz chroni organy wewnętrzne przed promieniowaniem, które mogłoby je wyniszczyć.
    I kolejny przykład. Niedożywienie. WTF? Tak, jeśli organizmowi brakuje jakiś składników odżywczych, to zacznie tyć. Organizm sobie myśli: skoro nie ma tych składników, to znaczy, że musi panować głód, a skoro panuje głód (z punktu widzenia składników odżywczych), to znaczy, że trzeba przytyć, żeby uchronić przed głodem.

    Szczerze, mogłabym wymieniać bez końca takie sytuacje. Musisz zrozumieć, że jesteś duszą, która mieszka w ciele. Ciało Cię ochrania, żebyś mogła żyć jak najdłużej na Ziemi i doświadczać różnych sytuacji, bo tylko nieliczne i najodważniejsze dusze mogą doświadczać życia na Ziemi. Ale o tym kiedy indziej. Po prostu 'podziękuj' swojemu organizmowi, że Cię tak chroni i staraj się z nim współpracować zamiast z nim walczyć.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Kolejna część tłumaczenia *HUNGRY FOR CHANGE*

#4 (5:45 – 7:14)
- Ale jednym z bardzo ciekawych rzeczy o ludziach, którzy jedzą to co wyhodowali (chodzi tu o kultury wschodnie – Indie, Chiny itp), jest to że ich jedzenie ma bardzo dużo wartości odżywczych I bardzo mało kalorii, porównując do ludzi z zachodnich cywilizacji, którzy mają dokładnie na odwrót.  Duża ilość kalorii, ale mało/w ogóle żadnych wartości odżywczych. Dzisiaj mamy bardzo dużo źródeł kalorii, ale nadal dostajemy tą samą wiadomość/sygnał. Tak więc ktoś wgryza się w burgera, albo piją milk-shake’a I dostają te tłuszcze I cukry do ciała I ciało krzycy “TAK WIĘCEJ” ponieważ przyzwyczaiło się do życia w środowisku gdzie jest uczta (obżeranie) I głód. Problemem tkwi w tym, że mamy ucztę jak nigdy, ale nie mamy żadnego głodu.
- Możesz jeść tyle Ile serce zapragnie. Możesz jeść 10 000 kalorii, ale jeśli nie dostaniesz szczególnych/konkretnych składników odżywczych, których potrzebuje Twoje ciało w sposób w który łatwo mogą je przetrawić I łatwo przyswoić, wtedy  ‘umierasz z głodu’ z punktu widzenia składników odżywczych. I tak długo jak ‘umierasz z głodu’, Twoje ciało będzie czuło ciągły głód, żeby dostać te konkretne składniki. Teraz, żywność stworzona przez człowieka jak chleb czy cukier oszukują Twoje ciało, żeby myślało, że dostajesz te konkretne składniki odżywcze, tak więc Twoje ciało chce tego jeszcze więcej, ale potem komórki nie dostają tych ‘składników’, ale tak długo jak komórki nie dostają tych ‘składników’, ‘umierasz z głodu’ z komórkowego punktu widzenia.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
    I kolejna część filmu o tym co się dzieje w naszym organizmie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
    I dawka motywacji na dzisiejszy dzień (czytaj -> dzień w którym czytasz ten wpis).

----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Fajnie by było, gdybyście też pisały, o czym chcecie przeczytać, ponieważ ten blog jest z myślą o Was ♥

Buziaki,
Yola ♥
  • awatar malinowa Sandra: Na pewno przeczytam, tylko znajde trosze wiecej czasu;)
  • awatar mr's_Arti: dzieki. bardzo lubie Cie czytac.
  • awatar Zołza ^^: OMG! Swietny wpis, juz trzeci raz zabieram sie do przeczytania ale za kazdym razem coś mi a raczej ktos mi przeszkadał i teraz juz skonczyłam. Świetny pogląd na to wszystko, podoba mi się i zgadam się z tym w 100%. Dodaje do obserwacji :* Zapraszam również do siebie:)
Pokaż wszystkie (4) ›