Wpisy użytkownika hononey z dnia 29 maja 2013

Liczba wpisów: 2

hononey
 
Wpis na dzisiaj jest w kilku częściach, także patrzcie też wcześniej ;)

Heeeey!
Wrócilam, dzisiaj bedzie krótko i na temat.

    Co do postu, to takie odzywianie jest przeznaczone tylko dla ludzi o silnej woli (niestety), za to dzisiaj po raz ostatni raz zjadlam 'smieci' (czyli jedzenie, które sprawia, ze Twój organizm zamienia sie w smietnik) i od jutra zaczynam 100% fully raw food. Lubie pisac na tym blogu, ale z racji ze mialam zawal z pisaniem wypracowan i przedstawien nie moglam pisac, i do tego jeszcze sie zlozylo ze niektórym nie spodobalo sie to o czym pisze, ale o tym pózniej.

    Znalazlam w sobie wreszcie sile i motywacje zeby zrzucic tluszcz i nabrac miesni i mam zamiar ta motywacja dzielic sie z Wami, poniewaz motywujac Was, sama sie motywuje ^^

    We wtorek w ogole bylam na rozmowie z counsellorem w collegu. Counsellor to jest cos w rodzaju psychologa szkolnego, tylko ze w Polsce jak ma sie jakies problemy, to psycholog to zglasza komus, natomiast tutaj zatrzumuje on wszystko dla siebie. Wracajac do tematu, bylam dzisiaj porozmawiac z kilku powodow:

  1) bo nie czuje sie juz jakbym byla czescia tego kursu (na ktory obecnie chodze)
  2) dlatego ze jestem dyskriminowana za to co jem (raw food, czyli surowe jedzenie - surowe warzywa, owoce, kielki, orzechy, pestki/nasiona, soki).
  3) przez to ze jestem gruba i to jest moj glowny cel.
Tak wyglada obecnie moja sytuacja, wiec dlatego do Niego poszlam i powiedzial mi bardzo wazna rzecz i chce zebyscie rowniez ja zapamietaly: *Potrzeba bardzo silnej osoby/sinego charakteru, zeby konsekwentnie nie podazac za grupa (czyli, tym co spoleczenstwo stereotypowo przyjelo za normalne), wierzyc w swoje przekonania i nie wracac do tych stereotypowych norm, tylko dlatego ze jest sie odtraconym przez spoleczenstwo.*
Prosze zebyscie zawsze o tym pamietaly, co kolwiek bedziecie robily. Jestescie silne, tylko same tego nie widzicie i nikt Wam o tym nie powiedzial jeszcze. Dlatego ja Wam mowie: *JESTESCIE SILNE I NIE POTRZEBUJECIE CZYJEJS APOROBATY LUB AKCEPTACJI, TYLKO PO TO ZEBY CZUC SIE SZCZESLIWE. NIE POTRZEBUJECIE ICH. JESTESCIE SILNE, TWARDE I IDEALNE TAKIE JAKIE JESTESCIE. NIE WAZNE JAK BARDZO ODSTAJECIE OD SPOLECZENSTWA. SPOLECZENSTWO NIGDY NIE ZROZUMIE NAS NIE ZROZUMIE, BO JEST ZA BARDZO SKUPIONE NA TYM CO INNI O NICH POMYSLA, ALE MY TACY NIE JESTESMY. JESTESMY SILNI, PONIEWAZ NIE BOIMY SIE POWIEDZIEC CO MYSLIMY I MAMY ODWAGE SIE PRZYZNAC DO NASZYCH WIERZEN.*
  • awatar My journey: Bycie sobą i odwaga powiedzenia tego co się myśli zawsze jest trudna, a ludzie lubią iść na łatwiznę. Cieszę się, że wróciłaś :*
  • awatar gość: Pisz, bo są tez osoby które chcą cię czytać i dopingować. Bądź pod prąd, nie ma nic przyjemniejszego. Przyglądać się tłumowi ale najlepiej trzymać się z dala, szukać własnej drogi, jedno zycie i mialabym je oddac pod dyktantdo, jeszcze jakby bylo komu, to bym sie zastanowila.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hononey
 
Co do hejterów @minnienote @etrique i do milej osoby która wyrazila swoje poglady anonimowo. Dopóki same nie zachorujecie, albo dopóki nie umr/ze Wam pierwszy pacjent, nigdy nie zrozumiecie jakimi prawami rzadzi sie kar.t-el farm-ace/utyczny. Wiekszosc dzisiejszych chorób jest spowodowana przez niewlasciwe odzywianie i przez pasozyty. Dopóki nie obudzi sie w Was chec do poznania prawdy, dopóty biada tym co sie u Was lecza. Zamiast sie rozpisywac, po prostu dam Wam linki, które chcecie to czytajcie, a jak nie to nie.
  • awatar etrique: Jakbyś wiedziała tyle o odżywianiu to byś nie była gruba :) dziwne- jesz tylko surowizne i zdążyłaś zostać przez to zdyskryminowana ale nie zdążyłaś schudnąć? Ludzie Cie nie akceptują bo wyczuwają w tym fałsz- "niby tak zdrowo wszystko a taka z niej kluska" Wychodzisz na niepoważną w ich oczach. Nie trzeba do tego wizyty u psychologa.
  • awatar gość: Mało znam osób którym z marszu się udało, cała ta przemiana to bardzo dlugi proces, w ktorym nie brakuje porazek. Ja pamiętam twoj sukces. Grubosc to stan przejsciowy, w tym przypadku, widac jak szukasz, jak upadasz i podnosisz sie. Kazdy szuka swojej drogi, ja teraz czytam o zywieniu eskimosów i hunzów, dieta maja zupelnie inna, od tej, ktora ja wybralam. Ludzie, którzy nie choruja na raka i wiekszosc cywilizacyjnych chorób, ciekawe :>
  • awatar My journey: @etrique: To nie jest łatwa droga do zmiany stylu życia i żywienia na bardzo zdrowy. Podczas tej drogi przeżywa się wiele porażek, niektóre są bardzo długo trwałe. Rozumiem wyrażanie własnej opinii, ale ty ją obrażasz. @Hononey: Rób to co robisz i nie zwracaj uwagi na innych. To Twoje życie i nikt nie ma prawa Ci się wtrącać do Twoich decyzji.
Pokaż wszystkie (4) ›