Wpisy użytkownika hononey z dnia 2 lutego 2014

Liczba wpisów: 1

hononey
 
Waga: 73.3kg  Water: 46.9%
Fat: 34.7% Muscle: 61.6%
__________________________________________________

1525635_1229938963.jpg


Co zjadłam:
- 3 kromki chleba z margaryną i cukrem - reszta wędliny z kurczaka - ciasto mamy - reszta zupy - kulki gotowane z piersi z kurczaka - smoothie z bazylią.
__________________________________________________

4925880812465530_UKzi6EAE_c.jpg


Witajcie Fitterki ♥

- Niestety ale pinger zresetował ustawienia i teraz nie da się zrobić akapitu, żeby było czytelniej. Nie lubię kiedy tak wszystko jest napaćkane

- Co dzisiaj robiłam? Bunia mnie wcześnie rano obudziła, bo chciało Jej się na dwór. Do 12.00 Mama spała po nockach więc siedziałam, przed TV cicho i oglądałam maraton z "Jak Wytrenować Smoka" (tak, kocham bajki/kreskówki i tego się nie wstydzę). Mama wstała, ja poszłam się myć, hair'y myć, pozmywałam gary a Mama na miasto. Coś mnie wzięło, żeby przejrzeć stary pamiętnik (z okresu kiedy byłam chuda). Fajnie tak wrócić i zobaczyć jakim się dokładnie było. Dzisiaj zacznę pisać pamiętnik (chociaż mnie bardzo do tego nie ciągnie). Nie będę tego żałować później. No i tak. Posklejałam nowy pamiętnik, a potem się skapnęłam, że zioła mi brakuje (czyt. zioła mi się skończyły). Więc do ASDY (ale o 16.00 zamykają a była 15.40). No to Mama, że też musi. Poszłam sama, nakupowałam, a potem Mama dołączyła do mnie. Wyrobiłyśmy się. Do domu, popakowałam wszystko do zamrażarki i smoothie z bazylią (jeszcze lepsze niż te z koperkiem). Mmmm... Teraz właśnie używam mojego stymulatora pisząc z Wami.

- Z każdym dniem czuję się lepiej. Nie mogę tylko uwierzyć, że wmawiam sobie, że w Polsce będę chuda i wysportowana, a zmarnowałam cały styczeń (z wyjątkiem jednego tygodnia) i całe dwa dni Lutego... Eh.

- Studiuję medycynę sportową na uniwersytecie. Jutro rano mam Fitness Assessment (przedmiot, na którym uczymy się sprawdzać poziom fizyczności klientów - czyli siebie nawzajem). Jutro mamy body  composition test. Będzie nam sprawdzał poziom tkanki tłuszczowej, itp. Nie mogę się doczekać. Nie mogę jutro rano ćwiczyć ani nic jeść (i tak nic nie jem do 12.00 więc spoko).
UPDATE: T (nauczycielowi) urodziło się dziecko, więc przez tydzień go nie będzie. Jutro zamiast do Uni w takim razie, idę na siłownię, do czasu do którego powinnam być w Uni. PERFECT!

- Od tego piątku kończę anatomię o 17.30 (tragedia). Więc poprosiłam Dan'a, żeby przepisał mnie do grupy z K, żeby mogła mnie podwozić do domu. Nie ma darmowego busa do Doncaster, a ani nie chce mi się płacić Ł5 za dniowy autobus, ani nie chce mi się wracać na piechtę do domu (ponad 15 km).

- Ewentualnie jakbyście chciały wiedzieć jak sprawdzam sobie poziom tkanki tłuszczowej, to daje zdjęcie.

fat monitor..jpg


- Kocham to zdjęcie. Nie dlatego, że jestem na nim z J (w sumie to podobał mi się tylko przez 3 miesiące w 2011). Chodzi o to, że wtedy zaczynały się wakacje. Przytyłam po wyleczeniu się z IBS - Zespołu Nadwrażliwego Jelita (ważyłam ok 60kg). To było przed przyjazdem do Polski (z resztą pokazywałam Wam to zdjęcie). Pamiętam, że przez cały tydzień ćwiczyłam na siłowni (od 14 aż do 19) i jak dużo wtedy schudłam. Pamiętam, że jeszcze przed imprezą też byłam na siłowni. Potem jeszcze o 1.00 zasuwałam z miasta do domu w szpilkach! Byłam wtedy na prawdę szczęśliwa. I mój cel, to być w te wakacje szczęśliwa jak wtedy.
image.jpeg


- Śniła mi się ostatnio Chodakowska i że ją przytuliłam i powiedziałam "Boże jakaś Ty chuda" (chodziło mi, że wysportowana), a Ona na to "Nie martw się Serce, Ty też masz czas do wakacji" ♥

- Wiecie co mnie wkurza u samej siebie? "Od jutra zacznę". Ja już nawet nie myślę o tym, żeby zacząć od jutra. To taka moja wymówka. Ja wpadłam w rutynę. A więc skupiam się na dzisiaj. Tylko TERAZ istnieje, tylko ta chwila. A więc tak naprawdę jutro nie istnieje jeszcze, bo jeszcze go nie stworzyłaś, bo przyszłość tworzysz właśnie teraz. Dlatego od teraz skupiam się na dzisiaj bo jutro nie istnieje ♥
__________________________________________________

- Wybaczcie, ale dzisiaj nie mam ochoty Wam robić wykładu. Powiem Wam tylko tyle, żebyście przestały siebie za wszystko karać. Wcale nie musicie walczyć. Wręcz przestańcie. Tylko siebie tym wykańczacie. Psychicznie i przez to również fizycznie. Powoli krok po kroku podejmujcie wybory z którymi dobrze się czujecie. Przede wszystkim zacznijcie kochać osobę którą się stajecie. I teraz wyobraźcie sobie najzdrowszą wersje siebie. Z piękną skórą, cudownymi włosami i delikatnie zarysowane mięśnie. Delikatnie opalona skóra. Podejmując kroczek po kroczku, to możesz być Ty już za rok!!! Nie zmuszaj się do ćwiczeń. Kochaj siebie za to, że je robisz. Dziękuj sobie. Nie zmuszaj się do jedzenia zdrowo. Kochaj siebie za to, że się zdrowo odżywiasz. Kochaj siebie, za to że jesteś sobą. Kochaj siebie, za to, że wprowadzasz zmiany a inni się opierdalają. Kochaj siebie bo jesteś zdrowa. Pokażę Wam dwa modele:

{1} - Poczucie winy --> Smutek --> Karanie się --> Jeszcze większe poczucie winy --> Depresja --> Karanie się --> Poczucie winy przemija ale smutek nie --> Motywacja --> Podjęcie decyzji której nie chciałaś --> i znowu... Poczucie winy --> Smutek...

{2} - Zaczynasz akceptować siebie taką jaka jesteś z wadami i bez nich. Zarówno fizyczne jak i psychiczne. --> przez akceptacje wad, wiesz, że możesz popełnić błędy i dlatego świadomie wybierasz dobrze --> ponieważ zaczęłaś podejmować wybory, których chciałaś, zaczynasz być w dobrym humorze --> będąc w dobrym humorze zaczynasz jeszcze bardziej siebie akceptować i kochać --> przez to, że zaczęłaś siebie kochać i akceptować, wybory przychodzą Ci jeszcze łatwiej i świat zaczyna nabierać więcej kolorów --> każdy dzień staje się lepszy, a Ty zaczynasz żyć --> w końcu miłośc do samej siebie z łatwością przezwyciężyła uzależnienie od jedzenia --> teraz podejmowanie wyborów to pestka --> brawo, właśnie siebie pokochałaś i zmieniłaś styl życia ♥

- Teraz same widzicie, że karanie nigdzie Was nie zaprowadzi. Dzisiaj wspieramy Motylinę. Wyślijcie Jej kilka miłych słów. Pozwólcie, żeby siebie pokochała tak mocno, jak my Ją ♥ motylina.blogspot.co.uk/


__________________________________________________

A oto krótki filmik dla Ciebie, część pierwsza. Jeśli mówi o czymkolwiek, to staracie się w myślach połączyć to z odżywianiem.


A teraz stań przed lustrem i powiedz sobie: KOCHAM SIEBIE BEZWARUNKOWO ♥

Brawo! Ja też Ciebie kocham ♥
  • awatar ♥The best version of me♥: jaka ty jestes sliczna <3
  • awatar ` p o z i o m k o w a . `: Hej kochana :) chcesz zacząć to wyzwanie zemną? wejdź do mnie nie pożałujesz! :)
  • awatar My journey: Pamiętam czas gdy myślałam pozytywnie i bardzo siebie akceptowałam. Wszystko mi wychodziło, a jak popełniałam błędy to się nie przejmowałam i leciało dalej. To był najszczęśliwszy okres w moim życiu. A potem się zepsuło... ale znów zmieniam podejście do wszystkiego i wiem, że moze być tylko lepiej ;*
Pokaż wszystkie (5) ›