Wpisy użytkownika hononey z dnia 22 grudnia 2017

Liczba wpisów: 1

hononey
 
W pracy jestem aktualnie i stwierdziłam że z ostatnio napiętym (znowu) grafikiem nie dam rady potem doganiać poprzednich wpisów. Z góry przepraszam za autokorektę, czasami wali błędy.

Obudziłam się o 5.30 ale przez to że zjadłam udawane nuggetsy przed spaniem, nie czułam się wyspana. Pospałam do 8, poleżałam chwilę w łóżku i poszłam siebie ogarniać. D nie kupił poprzedniego dnia jedzenia dla kotów więc od samego rana działały mi konkretnie na nerwy bo myślały że je nakarmię - tak powietrzem. Suchego nie chciały więc chyba nie takie głodne?

Zrobiłam sok z cytryny + 3 pomarańczy + herbata z dzikiej róży i hibiskusa. Wypiłam i stwierdziłam, że jednak muszę kupić babci D jakiś prezent na święta mimo że mnie nie będzie na imprezie (to jest najbliższa rodzina D). Spakowałam Karolka do plecaka - coraz łatwiej mi go schować do plecaka. Pojechaliśmy na miasto.

Kupiłam Babci ładnie zapakowane ciastka. Potem pojechałam do Body Shop i kupiłam mały zestaw pielęgnacyjny. Jeszcze okazało się że mam kupon do wykorzystania więc za prezent zapłaciłam tylko funta (dziękuję Wszechświecie). Wróciliśmy do domu, Karolek od razu toaletę zaliczył a jak się rozpakowałam. D dalej w łóżku, zacząl się zbierać wreszcie. Miałam zrobić smoothie na pierwszy posiłek ale blender był brudny a rękawiczki mokre i mnie ręce bolały więc odpuściłam. Ugotowałam ryż + chili z puszki.

Chciałam ogarnąć dom zanim musiałam iść do pracy. Zaczęłam D poganiać do roboty. Udało mi się wymyć podłogi w kuchni i łazience. Jeszcze tylko toaleta została ale nie wiem gdzie wsiąknelo husteczki antybakteryjne. D jeszcze udało mi się poprosić żeby wymienił toaletę kotom więc dom praktycznie lśni jak na warunki w których mieszkamy.

Udało mi się zjeść jeszcze curry warzywne + płatki owsiane przed wyjściem (nie miałam co ugotować na szybko do curry a płatki były bez glutenu). Spakowałam się do pracy i pojechałam.

Nie zrozumcie mnie źle. D to na prawdę fajny facet. Jest czuły ale tylko wtedy kiedy on ma humor i tylko wtedy kiedy ma dla mnie czas a zazwyczaj (zawsze) jest czymś zajęty. Przytulnie i buziaki są tylko jeśli mijamy się w przejściu bo on wraca do siebie do pokoju i to całe nasze spędzanie czasu. Kolega D też się przyczynia do niszczenia tego związku. Myślę że może gdyby tak codziennie nie przychodził to D więcej by się otworzył ale że wszystkie swoje potrzeby połączenia się z drugą osobą spełnia z kolegą, dla mnie zostają okruchy. Kolegi D nie było ostatnio wieczorem i myślałam że ktoś mi chłopaka podmienił. D nawet dał mi swoją kurtkę żebym nie marzła u siebie w pokoju. To było takie miłe... Ale przecież okruchami się nie najesz.

Przyjechałam do pracy wiedząc że Diane właśnie kończy zmianę. Powiem tak (omijając szczegóły) - niedługo wszystko się na niej cudownie odbije. I nawet nic nie powiem. Będziemy mieli niedługo nowego menadżera domu. Zapowiada się ciekawie.

Ogarnęłam wszystko w pracy, dostałam okresu (tak!) i jaki plan na jutro? Będę w pracy aż do 16. Po pracy do domu, ogarnąć się i idę na solarium na 4 minutki (skora wygląda trochę lepiej po solarium), a potem może uda mi się prezent na rocznicę rodziców zrobić ale jeszcze zobaczymy.

Na razie cieszę się że opuchlizna z palców mi zeszła i tylko rany zostały do zagojenia. Skóra się goi, dom sprzątnięty, Karolek szczęśliwy i wybiegany. Na dzisiaj tyle, kocham. <3

22.12.2017 _ piątek
  • awatar Blondyneczka ☆: Powodzenia! Nie sądzę by tkwienie w tym związku było dla Ciebie dobre :/ lecz to wszystko zależy od Ciebie nie mówię ze masz od niego odejść nie mówię też ze powinnaś przy nim zostać bo to twoja decyzja! trzymaj się :)
  • awatar Ach2017: Szczerze pisząc tobym Twojego D. utopiła w szklance wody za sposób traktowania kotów! :/ Przykro mi to było czytać. Nie możesz Mu wspomnieć, albo kartkę zostawić, że nie mają co jeść? :/ :/
  • awatar Ach2017: Dopiszę: Już mniej bym Go utopiła w tej szklane. :) Przeczytałam Twoją odpowiedź o kotach. Dziękuję.
Pokaż wszystkie (6) ›