• Wpisów: 314
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 62 dni temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin: 92 700 / 2796 dni
 
hononey
 
  Dzisiaj będzie szybko, bo dopiero co wróciłam z pracy a już późno.

  Zostałam obudzona o 5 rano, kiedy chłopak wrócił z pracy po całej nocce naprawiania wzmacniacza w pracy. Nie mogłam już zasnąć (w sumie, to 5 jest najulubieńsza godziną do wstawania) i tak leżałam w ciepłym łóżku aż do 6.

  Wstałam, świeży sok z pomarańczy wypiłam. Zostało mi trochę smoothie z wczoraj, dokończyłam a przed wyjściem jeszcze ziemniaki. W międzyczasie uświadomiłam sobie, że mam dużo czasu więc pranie wywiesiłam, w kuchni kafelki umyłam i koty nakarmiłam (wiedziałam, że D. wstanie za późno, żeby je nakarmić). Spakowałam zupę ze słodkich ziemniaków do słoików i do pracy rowerem (zaliczone dzisiaj kolejne 12km).

  W pracy (od 9) już od samego rana był konkretny bieg. Nie było znajomej, więc miałam dwie niepełnosprawne osoby pod opieką. I po prostu wszytsko na wariata. Udało mi się zupę zjeść rano, ale że szybko się przetrawiło i wchłonęło, to idąc do sklepu z podopiecznymi kupiłam kanapkę z cebulowym bhaji (zobacz zdjęcie). Była taka pycha, normalnie niebo w gębie. Na jakiś czas starczyła ale potem musiałam jeszcze ryż zjeść. Potem na szybkiego przy prasowaniu gorąca czekolada i herbata czarna. I to w sumie był mój ostatni posiłek jaki zdołałam zjeść.

  Dzisiaj w domu mieli imprezę, więc zajęłam się przygotowywaniem jedzenia dla gości, a byłam od tego czasu już sama na zmianie. Zdażyłam ugotować sobie ziemniaki i dzięki bogu za nie, bo bym chyba zeszła. Pogadałam z innymi opiekunkami, posprzątałyśmy, po czym zebrałam się do domu.

  Po drodze rozmawiałam z tatą przez telefon. Myślą nad następnym psem? Bunia odeszła 26.06.2017 i nikt Jej nie zastąpi, ale tak dużo psów jest samotnych... Cóż, zrobią jak chcą. Ja mam Karolka i nigdy nie będę tego żałować <3

  Wróciłam do domu, D. mnie przytulił, widać że padnięty. Myślałam, żeby zrobić sobie smoothie przed snem, ale już nic nie dam rady zjeść. Karolka nakarmiłam, wzięłam się za pisanie pingera. Rano będę miała więcej miejsca na smoothie, to akurat będzie szansa.

  Zmykam Kochane i udanej nocki <3

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.