• Wpisów: 311
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 16 dni temu, 19:26
  • Licznik odwiedzin: 88 130 / 2677 dni
 
hononey
 
Pinger warjuje i zauważyłam, że nie tylko mi się te wpisy nie pokazują. Mniejsza o to.

Piszę teraz bo muszę z siebie wypuścić złość. Z resztą zaraz same będziecie wkurzone. No więc na koniec każdego miesiąca dostaję wypłatę (powiedzmy teraz jest styczeń). Z tej wypłaty biorę swoją część kasy na wynajem mieszkania (z D płacimy na pół) i sobie grzecznie moja połówka leży w szafce dopóki nie przyjdzie termin spłaty - czyli w tym przypadku koniec lutego (zawsze przecież mogłaby leżeć ta połówka w banku, ale chce mieć świadomość, że kasa jest już odłożona). Okay, mam nadzieję że nadal mnie rozumiecie.

Za to D ma płacone co tydzień i to jeszcze do ręki, więc dopóki pinda w biurze (której się tam nie chce pracować) nie zrobi mu wypłaty (wypełni formularzy, itp) to pieniędzy nie dostaje. Miał mieć wypłacone dzisiaj... Poszedł i pocałował klamkę - no żesz kur... Tak więc moja połówka pieniędzy która miała iść na wynajem za luty, musiała zostać zużyta na ten miesiąc mimo, że już za ten miesiąc zapłaciłam. Ale to jeszcze nie najgorsze...

D pali zioło - nie wiem czy wcześniej pisałam, ale mniejsza o to. Za jedną porcję płaci 10 funtów - to dużo biorąc pod uwagę, że koleś który mu ją dostarcza przychodzi prawie codziennie, żeby mu ją dostarczyć i do tego jeszcze dochodzi koszt tytoniu. Na tydzień zarabia jakieś 150 funtów. Za kasę którą zarobi, zazwyczaj od razu kupuje sprzęt, żeby móc zbudować wzmacniacz nad którym pracuje. Jedzenia praktycznie żadnego nie je, z wyjątkiem jakichś pizz, słodyczy i red bull'a. Przestałam już mu dawno gotować o czym pisałam wcześniej. Więc co robi D? Bierze kasę z mojej połówki na wynajem i kupuje za nią zioło. Nie apelowałam do niego, żeby przestał bo przecież jeśli hajs się zgadza pod koniec miesiąca to co mnie to obchodzi? Aż do dzisiaj...

Dzisiaj jest środa i ostatni dzień miesiąca. D dzwoni do mnie z pracy, że biuro zamknięte, nikogo nie ma, cisza w budynku. Mówię mu, że w takim razie może wziąć moją połówkę za następny miesiąc i zapłacić razem z połówką z obecnego. I D do mnie z niepewnością w głosie, że jeszcze będzie potrzebował 160 funtów! bo liczył, że będzie miał dziś wypłatę... No ręce mi się załamują normalnie. Ale uczę się na błędach i tak jak wcześniej się zastanawiałam, tak teraz na prawdę chcę się wyprowadzić. Nie mogę polegać na tak niezorganizowanym człowieku! Kasę ma mi jutro oddać, ale dłużej już tego nie zniosę. Czuję się dosłownie jak skarbonka.

Jeszczy bym zrozumiała, gdybym kasę dostawała za ziewanie, za zmienianie jakiś wyimaginowanych cyferek na giełdzie, itp. Ale ja kurwa w tej pracy zapierdalam! I w domu tak samo jest. Na prawdę zasługuję na kogoś odpowiedzialniejszego...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Odpowiadając na Twój komentarz o karmieniu kotów - moje koty jesli chodzi o karmy suche jedzą jednobarwne brązowe "kamyczki", kolorowych (czyli farbowanych) nie kupuję. Cenowo wygląda to tak, za karmę kolorową (kitcat) w necie za kg chcą ok. 9zł, za te karmy, które moje koty jedzą chcą gdzieś ok 35 zł za kg. Preferuję karmy suche z dużą ilością mięcha z ptactwa lub zwierzątek wodnych oraz warzywami, owocami i przyprawami. Bez zbóż. :)
     
  •  
     
    Zdecydowanie zasługujesz na kogoś lepszego! Zioło? Fuuj. Kompletna nie odpowiedzialność. :/
     
  •  
     
    daj spokój jak facet pali zioło to dupa nie facet i nawet "d" się zgadza. Porządni faceci nie palą zioła ani papierosów bo zamiast puszczać kasę z dymem wolą kobiecie kupić róże albo dziecko zabrać na łyżwy. Olej go. Jeszcze nie myśli przyszłościowo. nie trać czasu na niego. Wiem co mówię ;) Mężatka :)