• Wpisów: 314
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 33 dni temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin: 91 736 / 2768 dni
 
hononey
 
Kochane moje Pingerki <3 U mnie wpis jak zwykle o niczym i wszystkim i jakoś postaram się ogarnąć najważniejsze (dla mnie) tematy. Przy okazji, w tych krótkich linkach pokażę Wam zdjęcia do czego nawiązuję w danym akapicie. Nie lubię wpisów zawalać fizycznie zdjęciami, bo robi się bałagan, ale krótki adres url mi nie przeszkadza.

Po pierwsze, kolejna "zima stulecia" w Anglii. Na nieszczęście tym razem był powód, żeby panikować bo śnieżyca nie z tej Ziemi. Na dodatek tego samego dnia miałam jechać ROWEREM do pracy. Rano wstałam, żeby wyciągnąć kasę z konta i przy okazji kupić saszetki dla kotów, żeby starczyło na miesiąc. Po drodzę jeszcze się wywaliłam na rowerze - no spoko. Babka do mnie podchodzi czy wszystko okay, a ja w śmiech (mam dystans do siebie) a koleś z samochodu jeszcze większy śmiech i śmieje się że ma to nagrane. No spoko xD

Najgorsze w jeździe rowerem był wiatr ze śniegiem - jadąc pod wiatr nic nie było widać, ale na szczęście jak już miałam jechać do pracy, to przestało i główne drogi były odśnieżone. Tutaj macie zdjęcia jak u nas śnieżyło: bit.ly/2FapMzc bit.ly/2tkA0aE

Z racji śniegu, odwołano też pokaz zwierząt niestety, więc zamiast paradować z Karolkiem po nieznanych terenach, wzięliśmy się z D za malowanie sypialni! Wcześniej sypalnia miała kolor obżydliwie, nudnie żółty. Zero życia. Wybierając kolor z D w sklepie, nie mogliśmy się zdecydować (farby kupowaliśmy w październiku) i wzięliśmy pierwszy lepszy neutral który będzie pasował pod fiolet. Muszę Wam powiedzieć, że całkiem dziwny kolor - raz przypomina jasny fiolet, potem brąz, potem grafit - nie można się zdecydować ale efekt na ścianie jest mega. Nawet na zdjęciu kolor wychodzi jakoś dziwnie - bit.ly/2H3RUR5

Jutro D będzie mialował ostatnie dwie ściany na fiolet, ale próbuje mnie przekonać do fioletowego sufitu - nie przejdzie (mimo, że na początku też o tym myślałam). Za to jutro ja biorę Karolka do rodziców i będę rozmawiała z Tracey 4 godziny. Najbardziej mi się za Bunią tęskni i jakoś co raz bardziej zaczyna mi Jej brakować, mimo że śni mi się prawie codzinnie a rodzicom już nie.

A propos pracy, miałam pracować do 9.30 w czwartek ale przez to że pozamykali szkoły dla niepełnosprawnych, pracowałam praktycznie 48h. Cieszyłam się najabardziej z tego, że nie musiałam wracać w tą pogodę do domu i potem znowu do pracy.

A jeśli chodzi o tytuł, to chciałam się z Wami czymś podzielić. Nie wszyscy musicie w to wierzyć, ale ja i tak potrzebuję z siebie to wyrzucić więc po prostu możecie ten akapit ignorować. Czasami przed snem proszę Istoty Światła, żeby mi pomogły zmienić mój system wierzeń (belief system) na pozytywny, pozbyły się wszystkich ścieżek myślowych które już mi nie służą i zastąpiły nowymi, które teraz mi bardziej pomogą i wiecie co? Czasami same się zdziwicie, że już na tą samą sytuację nie reagujecie tak samo. Albo ostatnio poprosiłam, że chcę jak najwięcej pozytywnej roboty zrobić na astralu i kiedy obudziłam się, poszłam do toalety, załatwić sprawy i patrzę w lustro i widzę samą siebie ale jakoś do odbcia oczu nie mogłam się przyzwyczaić. W sesnie, tak jakbym patrzyła na zupełnie obcą osobę. Tak jakbym spędziła na astralu jakieś 3000 lat i wreszcie wróciła do swojego obecnego ciała. Nie wiem, dziwne uczucie ale przynajmniej nadal tu z Wami jestem, nie? xD

Czym jeszcze się mogę Wam pochwalić (w sensie opowiedzieć)? Ahhh... D wreszcie zaczyna się pożądnie wkurzać na kolegę! Dzisiaj tamten przyszedł o 12 (ja już i tak byłam w tak koszmarnym nastroju bo Karolek znowu przegryzł kabel) i wydałam z siebie jęk złości przy czym od razu usłyszałam od mojego D jak mówi koledze, że tamten może zostać tylko na godzinę. Byłam jeszcze wkurzona dlatego, że dzisiaj mieliśmy malować a nie chciałam żeby to zostało do zrobienie do nie wiadomo której. W końcu tamten poszedł do domu i przeprowadziliśmy z D szczerą rozmowę i D sam przyznał, że kolega przychodzi bo mu się nudzi. Nie chce mu się w domu siedzieć z matką a jest już od 4 miesięcy na chorobowym zwolnieniu i woli u nas przesiedzieć. Do tego powiedziałam D, że tamten liczy tylko na to aż D zacznie zarabiać kupę kasy i będzie się mógł podłączyć pod zysk. Do tego jeszcze D powiedział, że tamten liczył że z nami wykupi mieszkanie! TAKI C*UJ!!! Ogółem stanęło na tym, że D powiedział że zacznie ograniczać wizytacje kolegi do dwóch dni w ciągu tygodnia - normalnie nie poznaję chłopaka.

Zaczniecie pewnie myśleć co z myślami o przeprowadzce - tak jak mówiłam żyję chwilą. Na chwilę obecną, dalej szukam mieszkania. Czekam tylko aż coś się między nami znowu spierdoli i się wyprowadzam, a wierzę że Wszechświat mnie wspiera więc bardzo się niczym nie przejmuję.

No i myślę, że to chyba ostania rzecz, kolorowanki dla dorosłych. Miałam już tą książkę od dawien dawna bo w 2015 roku kupiłam ale nigdy nie miałam okazji kolorować bo albo nauka albo obowiązki. Więc dzisiaj chciałabym się Wam pochwalić moimi dwoma ostatnimi "dziełami": bit.ly/2H4Yg2t bit.ly/2I4hK8A bit.ly/2tftkdE bit.ly/2D1XcKs

To tyle na dzisiaj moje Kochane. Dodałam na yt reakcję Karolka na śnieg, ale wideo się zawiesza i co bym nie zrobiła, to po prostu nie działa. Z resztą same zobaczcie...

04.03.2018 _ niedziela


Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.